
Choć wierzymy w tego samego Boga co katolicy (trójjedynego, wszechmocnego Stwórcę Nieba i Ziemi), różnimy się w spojrzeniu na to, jak należy Mu służyć:
-
Wierzymy, że tylko Pismo Święte, a nie kościół, który często błądził, jest nieomylne. Dlatego nie uznajemy autorytetu papieży.
-
Wierzymy, że tylko Jezus Chrystus, odwieczny Boży Syn, ma być wywyższony jako pośrednik między Ojcem a ludźmi. Dlatego nie czcimy świętych (w tym Marii) i się do nich nie modlimy.
-
Wierzymy, że tylko nawrócenie przez zaufanie Jezusowi Chrystusowi łączy z Bogiem. Tylko tacy ludzie są prawdziwie chrześcijanami, i nic więcej im nie potrzeba. Dlatego nie przypisujemy zbawiennej mocy sakramentom ani nie widzimy potrzeby kapłanów. Komunia to Stół Pański, nie ołtarz. Jej znaczenie to bliskie spotkanie z Chrystusem, nie ofiara.
-
Wierzymy, że Kościół Chrystusa w historii pojawia się wszędzie tam, gdzie łączą się dla służenia Zbawcy chrześcijanie. Dlatego uważamy, że żadne wyznanie nie może sobie rościć prawa do wyłączności na działanie Ducha Bożego.
-
Wierzymy, że po śmierci są tylko dwie drogi. Pojednani przez Chrystusa wierzący są czyści Jego zasługami i dlatego od razu idą do Nieba. Ludzie nie oddani Chrystusowi muszą być ukarani za swe grzechy, idą więc na potępienie. Dlatego nie wierzymy w czyściec, a mówienie o nim uważamy za szkodliwe usypianie sumień. Grzesznicy zamiast powierzyć swoje życie Chrystusowi, żyją dalej w niewierze licząc, że „nie są tacy źli” i jakoś im się uda tam dostać.
(M. Wichary)

o różnicach w pojmowaniu kluczowych terminów chrześcijańskich piszę w stale uaktualnianym artykule:
Słownik protestancko – katolicki
http://husyta.wordpress.com/2009/03/15/slownik-protestancko-katolicki/