<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do świat po protestancku</title>
	<atom:link href="http://proteologia.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://proteologia.wordpress.com</link>
	<description>Bóg, wiara i życie z protestanckiej perspektywy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 06 Nov 2009 15:26:34 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Dlaczego Święto Reformacji?, którego autorem jest kubutek</title>
		<link>http://proteologia.wordpress.com/2009/11/02/dlaczego-swieto-reformacji/#comment-241</link>
		<dc:creator>kubutek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Nov 2009 15:26:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proteologia.wordpress.com/?p=1074#comment-241</guid>
		<description>Tak gwoli ścisłości, to 95 tez Lutra dotyczyło bardzo wąskiego wycinka reformy, bo jedynie odpustów.
pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak gwoli ścisłości, to 95 tez Lutra dotyczyło bardzo wąskiego wycinka reformy, bo jedynie odpustów.<br />
pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Czego nie wiedział Darwin? &#8211; wokół konferencji kreacjonistycznych, którego autorem jest cyprians</title>
		<link>http://proteologia.wordpress.com/2009/10/15/czego-nie-wiedzial-darwin-wokol-konferencji-kreacjonistycznych/#comment-240</link>
		<dc:creator>cyprians</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 08:14:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proteologia.wordpress.com/?p=1058#comment-240</guid>
		<description>Oczywiście że antytrynitaryzm nie oznacza ateizmu, wręcz przeciwnie. Jest nawet najbliższy pierwotnemu chrześcijaństwu. 

Trynitaryzm narodził się wokół sporów chrystologicznych dziejących się od III do IV wieku, a w znanej nam formie to w V wieku (Augustyn).

Newton był w pewnym sensie prekursorem naturalistycznemu podejściu do nauki, co w późniejszej kosnekwencji musiało zaowocować również teorią ewolucji.

No ale mniejsza z tym.

Walczcie, starajcie się bronić kreacjonizmu, ale jeżeli chcecie używać do tego nauki to naprawdę ją bardzo dobrze i obiektywnie zbadajcie i sprawdźcie jak się rzeczy mają.

Dla mnie ewolucjonizm nie kłóci się z biblijnym chrześcijaństwem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście że antytrynitaryzm nie oznacza ateizmu, wręcz przeciwnie. Jest nawet najbliższy pierwotnemu chrześcijaństwu. </p>
<p>Trynitaryzm narodził się wokół sporów chrystologicznych dziejących się od III do IV wieku, a w znanej nam formie to w V wieku (Augustyn).</p>
<p>Newton był w pewnym sensie prekursorem naturalistycznemu podejściu do nauki, co w późniejszej kosnekwencji musiało zaowocować również teorią ewolucji.</p>
<p>No ale mniejsza z tym.</p>
<p>Walczcie, starajcie się bronić kreacjonizmu, ale jeżeli chcecie używać do tego nauki to naprawdę ją bardzo dobrze i obiektywnie zbadajcie i sprawdźcie jak się rzeczy mają.</p>
<p>Dla mnie ewolucjonizm nie kłóci się z biblijnym chrześcijaństwem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Czego nie wiedział Darwin? &#8211; wokół konferencji kreacjonistycznych, którego autorem jest mpronczuk</title>
		<link>http://proteologia.wordpress.com/2009/10/15/czego-nie-wiedzial-darwin-wokol-konferencji-kreacjonistycznych/#comment-239</link>
		<dc:creator>mpronczuk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 20:05:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proteologia.wordpress.com/?p=1058#comment-239</guid>
		<description>Wybacz Cyprian ale coś Ci się zupełnie pokręciło. Członkowie BTK nie mają żadnych problemów by godzić naukę z Biblią, ponieważ taka zgoda istniała od początku świata. Natomiast niemożliwe jest pogodzenie ewolucjonistycznej religii z biblijnym chrześciajaństwem. O co chodzi  z tymi 24godzinnym dniem to już zupełnie nie mam pojęcia. 
Być może Aleksander Barański nie wiedział kim był Newton, ale to że ktoś jest antytrinitarystą nie znaczy, że jest ateistą. Większość Żydów to antytrinitarianie i Świadkowie Jehowy ale też większość z nich to biblijni kreacjoniści, Newton nie był więc chybionym przykładem, choć trudno nazwać go chrześcijaninem to jednak na pewno był teistą.
Na ale coż...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wybacz Cyprian ale coś Ci się zupełnie pokręciło. Członkowie BTK nie mają żadnych problemów by godzić naukę z Biblią, ponieważ taka zgoda istniała od początku świata. Natomiast niemożliwe jest pogodzenie ewolucjonistycznej religii z biblijnym chrześciajaństwem. O co chodzi  z tymi 24godzinnym dniem to już zupełnie nie mam pojęcia.<br />
Być może Aleksander Barański nie wiedział kim był Newton, ale to że ktoś jest antytrinitarystą nie znaczy, że jest ateistą. Większość Żydów to antytrinitarianie i Świadkowie Jehowy ale też większość z nich to biblijni kreacjoniści, Newton nie był więc chybionym przykładem, choć trudno nazwać go chrześcijaninem to jednak na pewno był teistą.<br />
Na ale coż&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Egzegeza i dogmatyka, którego autorem jest cyprians</title>
		<link>http://proteologia.wordpress.com/2009/10/21/egzegeza-i-dogmatyka/#comment-237</link>
		<dc:creator>cyprians</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 08:18:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proteologia.wordpress.com/?p=1062#comment-237</guid>
		<description>&quot;A chrystianizm zaraz musi jakiś być? nie może być chrześcijański tylko od razu pogański, platoński czy jakiś tam jeszcze?&quot;

chodzi mi o to, że do chrześcijaństwa weszło myślenie całkowicie pogańskie, co widać właśnie w całej dogmatyce, która opiera się na terminach platońskich, czy gnostyckich spekulacjach. Chrystianizm wyrósł wprost z judaizmu i najlepiej rozumieć go i operować językiem i myśleniem Jezusa i apostołów, czyli Żydów.

&quot;Z jego śmiercią wypełniły się pisma, mamy nową jakość i nową całość.&quot;

I tu różnimy się w założeniach. Nowum polega co najwyżej na tym, że poganom zwiastowana jest dobra nowina i &quot;zbawienie sięga pogan&quot; (o czym Izajasz pisze)

&quot;I jako potwarz traktuję sugerowanie że jestem antysemitą albo że moje przekonania do niego prowadzą.&quot;

Nie chciałem nikogo urazić. Jeśli tak to odebrałeś, przepraszam.

&quot;Ciekawe, że zarzutem wobec mojego pastora było ciągłe wracanie do ST.&quot;

Nie pamiętam ani nie sądzę by były to zarzuty z moich ust.

&quot;Pewnie wszystko i tak sprowadzi się do kwestii boskości Jezusa. Po nawróceniu szaloną walką była dla mnie lektura Ewangelii Jana. Doszedłem do przekonania, że albo odrzucę to, co ta Ewangelia mówi do mnie o Jezusie i to że jest Bogiem albo odrzucę Ewangelię. Przeszedłem ten bój w przekonaniu że Jezus jest Bogiem.&quot;

Miałem podobną &quot;walkę&quot;. Lecz doszedłem do całkowicie przeciwnych przekonań i póki co stoję na stanowisku antytrynitaryzmu. (poprzez analizę Pism, historii kościoła itd.)

Wg np. Harnacka w pierwotnym chrześcijaństwie panowały dwa poglądy. Jeden prezentujący Jezusa jako istotę duchową (takiego mniejszego boga jak u Świadków Jehowy) - zapewne pogląd wynikający z konwersji hellenistycznych pogan na chrystianizm.

Drugi pogląd - adopcjonizm, Jezus człowiek jak my, który został przez Boga wyniesiony na prawicę po zmartwychwstaniu - ten pogląd aktualnie reprezentuję. Ewidentnie reprezentowały go w pierwotnym chrześcijaństwie kręgi nawróconych Żydów.

Warto zwrócić uwagę, że właśnie w antiochieńskich kręgach zawsze akcentowano bardziej człowieczeństwo JEzusa, a w Aleksandrii (mocno zhellenizowanej) bardziej boskość JEzusa.

Każdy ma swoje poznanie. I Bóg go udziela. Do różnych wniosków można dojść analizując nawet Ew. Jana.


&quot;Dogmat o trójcy traktuję jako ułomną ludzką próbę opisania rzeczy nam nie dostępnych, ale jedyną na jaką nas w tej chwili stać.&quot;

Od IV wieku nikt nie kusił się na inną próbę.
Jeśli to robił płonął na stosie, w najlepszym razie był wygnany i wyklęty.

Ciekawe dlaczego w Hinduizmie też jest trójjedyny Bóg - Brahman, Wisznu i Siwa....

Pozdrawiam serdecznie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;A chrystianizm zaraz musi jakiś być? nie może być chrześcijański tylko od razu pogański, platoński czy jakiś tam jeszcze?&#8221;</p>
<p>chodzi mi o to, że do chrześcijaństwa weszło myślenie całkowicie pogańskie, co widać właśnie w całej dogmatyce, która opiera się na terminach platońskich, czy gnostyckich spekulacjach. Chrystianizm wyrósł wprost z judaizmu i najlepiej rozumieć go i operować językiem i myśleniem Jezusa i apostołów, czyli Żydów.</p>
<p>&#8220;Z jego śmiercią wypełniły się pisma, mamy nową jakość i nową całość.&#8221;</p>
<p>I tu różnimy się w założeniach. Nowum polega co najwyżej na tym, że poganom zwiastowana jest dobra nowina i &#8220;zbawienie sięga pogan&#8221; (o czym Izajasz pisze)</p>
<p>&#8220;I jako potwarz traktuję sugerowanie że jestem antysemitą albo że moje przekonania do niego prowadzą.&#8221;</p>
<p>Nie chciałem nikogo urazić. Jeśli tak to odebrałeś, przepraszam.</p>
<p>&#8220;Ciekawe, że zarzutem wobec mojego pastora było ciągłe wracanie do ST.&#8221;</p>
<p>Nie pamiętam ani nie sądzę by były to zarzuty z moich ust.</p>
<p>&#8220;Pewnie wszystko i tak sprowadzi się do kwestii boskości Jezusa. Po nawróceniu szaloną walką była dla mnie lektura Ewangelii Jana. Doszedłem do przekonania, że albo odrzucę to, co ta Ewangelia mówi do mnie o Jezusie i to że jest Bogiem albo odrzucę Ewangelię. Przeszedłem ten bój w przekonaniu że Jezus jest Bogiem.&#8221;</p>
<p>Miałem podobną &#8220;walkę&#8221;. Lecz doszedłem do całkowicie przeciwnych przekonań i póki co stoję na stanowisku antytrynitaryzmu. (poprzez analizę Pism, historii kościoła itd.)</p>
<p>Wg np. Harnacka w pierwotnym chrześcijaństwie panowały dwa poglądy. Jeden prezentujący Jezusa jako istotę duchową (takiego mniejszego boga jak u Świadków Jehowy) &#8211; zapewne pogląd wynikający z konwersji hellenistycznych pogan na chrystianizm.</p>
<p>Drugi pogląd &#8211; adopcjonizm, Jezus człowiek jak my, który został przez Boga wyniesiony na prawicę po zmartwychwstaniu &#8211; ten pogląd aktualnie reprezentuję. Ewidentnie reprezentowały go w pierwotnym chrześcijaństwie kręgi nawróconych Żydów.</p>
<p>Warto zwrócić uwagę, że właśnie w antiochieńskich kręgach zawsze akcentowano bardziej człowieczeństwo JEzusa, a w Aleksandrii (mocno zhellenizowanej) bardziej boskość JEzusa.</p>
<p>Każdy ma swoje poznanie. I Bóg go udziela. Do różnych wniosków można dojść analizując nawet Ew. Jana.</p>
<p>&#8220;Dogmat o trójcy traktuję jako ułomną ludzką próbę opisania rzeczy nam nie dostępnych, ale jedyną na jaką nas w tej chwili stać.&#8221;</p>
<p>Od IV wieku nikt nie kusił się na inną próbę.<br />
Jeśli to robił płonął na stosie, w najlepszym razie był wygnany i wyklęty.</p>
<p>Ciekawe dlaczego w Hinduizmie też jest trójjedyny Bóg &#8211; Brahman, Wisznu i Siwa&#8230;.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Czy Świadkowie Jehowy to protestanci?, którego autorem jest mateuszw</title>
		<link>http://proteologia.wordpress.com/2009/02/28/czy-swiadkowie-jehowy-to-protestanci/#comment-236</link>
		<dc:creator>mateuszw</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 19:39:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://proteologia.wordpress.com/?p=535#comment-236</guid>
		<description>Moim zdaniem nie jest to uprzedzenie (jeśli za uprzedzenie uważamy niesłuszną złą opinię) lecz rozpoznanie pewnego smutnego faktu. 

Nie zaprzeczam, że konkretni ŚJ czy Badacze to ludzie mili, czy nawet przyjaźni innym. Całkiem możliwe nawet, że Bóg niektórym daje zbacza wiarę. Nie mi o tym rozsądzać. 

To, co mam robić jako człowiek, który w serce wejść nie może, to patrzeć na widzialne oznaki stanu łaski. I na nich się opierać. Tymi oznakami są wyznanie wiary i owoce. Owoce są różne, w zależności od konkretnych osób. Wyznanie wiary pozostaje stałym wyznacznikiem opisującym przekonania określonej grupy. 

Uważam, że antytrynitaryzm stawia poza nawiasem chrześcijaństwa. Jest to historyczny fakt- wszystkie kościoły nazywane chrześcijańskimi w historii wierzą w trynitarną nature Boga (połączenie przekonania o istnieniu jednego Boga i autentycznej troistosci Ojca, Syna i Ducha) bóstwo Chrystusa i osobowość Ducha. 

Dla mnie osobiście najważniejsze jest bóstwo Chrystusa. Chrześcijanin czci Chrystusa. Jeśli czczę stworzenie, to jestem bałwochwalcą. Jeśli więc Chrystus nie jest Bogiem, jestem bałwochwalcą. Dalej, jeśli Chrystus nie jest Bogiem, to nie Bóg jest zbawicielem ludzi. A jest. Mam więc do wyboru:albo oczekiwać innego zbawiciela, Boga, odrzucając chrześcijaństwo (NT), albo wierzyć w bóstwo Jezusa. 

tak to widzę. 

Pozdrawiam i życzę Bożego prowadzenia!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem nie jest to uprzedzenie (jeśli za uprzedzenie uważamy niesłuszną złą opinię) lecz rozpoznanie pewnego smutnego faktu. </p>
<p>Nie zaprzeczam, że konkretni ŚJ czy Badacze to ludzie mili, czy nawet przyjaźni innym. Całkiem możliwe nawet, że Bóg niektórym daje zbacza wiarę. Nie mi o tym rozsądzać. </p>
<p>To, co mam robić jako człowiek, który w serce wejść nie może, to patrzeć na widzialne oznaki stanu łaski. I na nich się opierać. Tymi oznakami są wyznanie wiary i owoce. Owoce są różne, w zależności od konkretnych osób. Wyznanie wiary pozostaje stałym wyznacznikiem opisującym przekonania określonej grupy. </p>
<p>Uważam, że antytrynitaryzm stawia poza nawiasem chrześcijaństwa. Jest to historyczny fakt- wszystkie kościoły nazywane chrześcijańskimi w historii wierzą w trynitarną nature Boga (połączenie przekonania o istnieniu jednego Boga i autentycznej troistosci Ojca, Syna i Ducha) bóstwo Chrystusa i osobowość Ducha. </p>
<p>Dla mnie osobiście najważniejsze jest bóstwo Chrystusa. Chrześcijanin czci Chrystusa. Jeśli czczę stworzenie, to jestem bałwochwalcą. Jeśli więc Chrystus nie jest Bogiem, jestem bałwochwalcą. Dalej, jeśli Chrystus nie jest Bogiem, to nie Bóg jest zbawicielem ludzi. A jest. Mam więc do wyboru:albo oczekiwać innego zbawiciela, Boga, odrzucając chrześcijaństwo (NT), albo wierzyć w bóstwo Jezusa. </p>
<p>tak to widzę. </p>
<p>Pozdrawiam i życzę Bożego prowadzenia!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
